Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Przyrodniczo

sobota, 21 listopada 2009 12:16
Kilka ostatnich wpisów miało charakter typowo turystyczny, zatem dziś dla lekkiej odmiany parę fotek przyrodniczych. Motywem przewodnim są owady. Nie wiem, czy pośród traw można coś o tej porze roku spotkać. Obawiam się, że na wyprawę z aparatem na łąkę trzeba poczekać do wiosny. Na szczęście jest fotograficzne archiwum, z którego wygrzebałem trochę zdjęć. Od razu napiszę, że niektóre fotografie wykonałem parę lat temu, gdy zaczynałem przygodę z aparatem, dlatego ich wartość techniczna i artystyczna może być wątpliwa, ale sentymentalna wielka. Nazwy wyszukałem w podręcznym atlasie, który jest moim wiernym towarzyszem spacerów. Zapraszam.   



Karlątek leśny. Przypomina trochę ćmę, ale to jak najbardziej motyl dzienny



Najstarsze zdjęcie w zestawie. Kadr z większej całości. Po lewej stronie był duży, "przepalony" liść.



Żagnica okazała. Na tę dużą ważkę polowałem całe tegoroczne lato



Zdjęcie z 2007 roku. Lubię je, mimo, że pająk wyszedł trochę nieostro.



Jedna z pierwszych udanych fotografii ważki. Lato 2006



Rusałka osetnik.



Grabarz pospolity. Na 100 % nie jestem jednak pewien



Tu wątpliwości nie ma. Rusałka pawik. Zdjęcie z września.



Nie będę ukrywał. Jedno z ciekawszych zdjęć, jakie udało mi się kiedykolwiek zrobić.



Rusałka admirał


komentarze (15) | dodaj komentarz

Zamek w Krasiczynie

wtorek, 17 listopada 2009 8:14
W porównaniu z hałaśliwym Jarosławiem Krasiczyn wydawał się być miejscem wręcz idyllicznym. Położony pośród porośniętych lasem wzgórz zamek wraz z rozległym parkiem - arboretum zachęcał do dłuższego pobytu. Tak też uczyniliśmy. Daliśmy sobie czas na spokojne zwiedzanie odrestaurowanego zamku i ogrodu, chroniąc się co chwila w cieniu rozłożystych drzew przed lipcowym upałem. Krasiczyn oddalony jest od Przemyśla o 10 km, ale dojazd tu, to już przedsmak Bieszczadów. Zalesione wzgórza i wijąca się droga były zwiastunem czekajacych nas w następnych dniach atrakcji. Zamek w Krasiczynie to doskonały przykład, jak można dbać o zabytki, zarabiając przy tym pieniądze. Odnowiona budowla zachwyca już z daleka widokiem baszt i lśniących w słońcu murów. Niesamowite wrażenie robi wszechobecne sgrafitto z wyobrażeniami scen myśliwskich i polskich władców. Trochę gorzej wypadają wnętrza, których w zasadzie nie ma, gdyż zamek został splądrowany przez Sowietów podczas wojny. Ostatni właściciele zamku, Sapiechowie, musieli salwować się ucieczką. Dziś w części zamku urządzono hotel i sale konferencyjne. Zapraszam do obejrzenia zdjęć.     





























Ps. Zainteresowanych zapraszam na mój drugi blog. Jest nowe zdjęcie.

komentarze (18) | dodaj komentarz

Jarosław

czwartek, 12 listopada 2009 18:07
Jarosław był naszym największym rozczarowaniem podczas podkarpackiej wyprawy. I nie chodzi nawet o podniszczone zabytki, ile o ruch samochodowy. Miasto nie posiada obwodnicy, zatem wszystkie samochody osobowe, ciężarówki i autobusy zmierzające do Przemyśla, czy dalej na Ukrainę zapychają centrum Jarosławia powodując męczący hałas i permanentny korek. Przez Jarosław przejechać  normalnie  się nie da. Trzeba swoje odstać, chociażby na światłach, które wykazują totalny brak jakiejkolwiek synchronizacji. Co z tego, że zapala się zielone, skoro nijak nie ruszymy z miejsca, bo przed nami stoją auta czekające na zielone na następnym skrzyżowaniu. Nawet po Warszawie nie jeździ się tak tragicznie. Kiedy wreszcie udało nam się dotrzeć w pobliże historycznego centrum, humory wcale nam się nie poprawiły. Miasto o wielowiekowej historii prezentuje się - przykro to pisać - żałośnie. A szkoda, bo historii i zabytków tu sporo. Jest więc potencjał, tyle że niewykorzystany. Turystów tu niewielu. Ci, którzy docierają raczej rozpieszczani nie są. Piękny, neorenesansowy ratusz był w środku sezonu restaurowany i zabudowany z trzech stron rusztowaniami. Dobrze chociaż, że w punkcie informacji turystycznej dostępne są interesujące foldery z planem miasta i zabytkami. Jarosław, tak jak opisywany jakiś czas temu Przeworsk to miasto wschodu, gdzie przenikają się kultury i wyznania. Są kościoły rzymsko - katolickie, jest cerkiew, dawna synagoga. Nowoczesność w postaci sprowadzanych z zachodu aut i kolorowych wystaw sąsiaduje z rozpadającymi się ruderami. Architektonicznie sporo tu baroku. Są też ładne, eklektyczne kamienice, jakich nie powstydziłby się Przemyśl, czy Lwów. Nie powiem, że miasto nam się spodobało. Jesteśmy raczej doświadczonymi podróżnikami, ale Jarosław najzwyczajniej w świecie nas wymęczył. Urlopowicze, czy niedzielni turyści nie mają tu czego szukać, no chyba, że miasto znajdzie pomysł i pieniądze na wykorzystanie drzemiącego w nim potencjału.   



XV-wieczny ratusz przebudowany w wieku XIX na styl neorenesansu



Greckokatolicka cerkiew Przemienienia Pańskiego



Fragment wnętrza cerkwi



"Pocztówka " ze śródmieścia



Jeszcze jedno, trochę nietypowe spojrzenie na cerkiew



Monumentalna, XVI-wieczna kolegiata jezuitów wraz z klasztorem



Uroczy kościółek wciśnięty między dwie kamienice



Takiej architektury nie powstydziłby się Lwów



Barokowy zespół klasztorny dominikanów

komentarze (20) | dodaj komentarz

Fort XIII San Rideau w Bolestraszycach

niedziela, 08 listopada 2009 12:17
W kilku najbliższych wpisach powrócimy na szlak naszej wakacyjnej wyprawy na Podkarpacie. Mówi się, że Przemyśl to miasto kościołów i żołnierzy. O świątyniach już się rozpisywałem, dziś słów parę o wątkach militarnych. Przygotowując się do wyprawy co chwila natrafialiśmy w przewodnikach na hasło "Twierdza Przemyśl". Na kartach różnych opracowań często przewijały się informacje o fortach i umocnieniach wznoszonych w Przemyślu i okolicy od połowy XIX wieku aż do I. wojny światowej. Nic dziwnego. Przemyśl od dawna leżał na styku kultur i wpływów politycznych i nie raz przewalały się przezeń wojenne kataklizmy. Szczerze mówiąc, wielkimi fanami militariów nie jesteśmy, ale po paru dniach pobytu w Przemyślu postanowiliśmy pozwiedzać okolice. Zachęceni opisami i zdjęciami z jednego z zaprzyjaźnionych blogów wybraliśmy się do fortu w Bolestraszycach. To jeden z największych fortów Twierdzy Przemyśl, pełen korytarzy i tajemnic. Podobno przez ponad osiem lat po zakończeniu I. wojny światowej ukrywał się tu rosyjski żołnierz, który zmarł wkrótce po uwolnieniu z labiryntu korytarzy. Po przybyciu do fortu lekko się rozczarowaliśmy. W lipcu ruiny porośnięte są bujną zielenią, która uniemożliwia podziwianie majestatu ruin. Poza tym, dawny fort został wysadzony w powietrze i niewiele z niego się zachowało. Połaziliśmy trochę po okolicy. Do środka nie wychodziliśmy, ponieważ nie mieliśmy ani latarek, ani odpowiednich ubrań. No, ale z podróżniczego obowiązku się wywiązaliśmy. Byliśmy, zwiedziliśmy, ruszyliśmy dalej. Zdjęcia, które dziś zobaczycie są takie sobie. Nie oddają wielkości ruin. Najlepiej pojechać tam wczesną wiosną lub jesienią, gdy znika roślinność porastająca fort.       














komentarze (18) | dodaj komentarz

Jesień w odcieniach złota

środa, 04 listopada 2009 18:05
Już myślałem, że po październikowej zimie i deszczowych tygodniach nie dane nam będzie cieszyć się złotą jesienią. Aż tu nagle, zupełnie nieoczekiwanie, w ostatnim dniu października zaświeciło słoneczko i świat przybrał wręcz bajkowe barwy. Byliśmy akurat w Nałęczowie i nadarzyła się okazja, aby pospacerować po miasteczku. Zacząłem od ulicy Słowiczej, kórą wychodzi się na łąki z ładnym widokiem na wzgórze Jabłuszko. Kiedyś zaprezentowałem identyczne ujęcie w scenerii zimowej. Dziś barwy jesienne. Wędrując pośród drzew można było odnieść wrażenie, że trafiliśmy do tolkienowskiego lasu Lorien. Kto czytał Władcę Pierścieni, ten wie, co mam na myśli. Z Jabłuszka trafiłem na ulicę Prusa a stamtąd skręciłem w Lipową, główną ulicę starego Nałęczowa. Do parku już nie zachodziłem, ponieważ się zmierzchało. Ale i tak z tych paru zdjęć zadowolony jestem. Ciekawi mnie, czy wam się również spodobają.




















    


komentarze (27) | dodaj komentarz

sobota, 20 marca 2010

Licznik odwiedzin: 83492

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Ulubione strony

Moje zdjęcia na N-G

Mój nowy blog

O moim bloogu

Fotografie powstałe podczas podróży po Polsce oraz krótkich wypadów za miasto. Trochę zabytków, trochę przyrody, może czasem jakiś eksperyment. Zapraszam

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 20.02.2010 11:50:30
  • autor: maksymilian4444
  • treść: Witam jak milo zobac...

Statystyki

Odwiedziny: 83494
Wpisy
  • liczba: 226
  • komentarze: 3080
Księga gości: 93
Bloog istnieje od: 895 dni