Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Trochę inne fotografie

wtorek, 08 grudnia 2009 18:38
Przygnębiająca pora roku, krótkie dni, nadmiar obowiązków... Wszystko to powoduje, że o ulubionym sposobie spędzania wolnego czasu możemy do wiosny zapomnieć. Wyjechać gdzieś dalej trudno, wyjście na łąkę nie ma większego sensu. Aparat leży bezużytecznie na półce. Czasem jednak nachodzi człowieka nepohamowana chęć popstrykania czegokolwiek. I dziś właśnie takie fotki wykonane spontanicznie w domu. To takie wprawki w fotografię studyjną. Chociaż słowo "studyjną" jest mocno przesadzone. Ot, kawałek ciemnej tkaniny aby wyczernić tło, zwykła lampa służąca za reflektor oraz statyw. A wyszło to tak:




































komentarze (16) | dodaj komentarz

Prawie jak Paweł Pierściński

piątek, 04 grudnia 2009 18:09





Nie ma co ukrywać. Zaczął się grudzień, pierwszy zimowy miesiąc. Może za oknem jeszcze pogodna jesień, ale wcześniej, czy później spadnie śnieg, co dla niektórych będzie powodem do radości, dla innych wręcz na odwrót. Powiem szczerze, nie jest to moja ulubiona pora roku, zwłaszcza, jeśli zima ma postać szaro - burej błotnej mazi. Czasem potrafi jednak zaskoczyć piękną, słoneczną pogodą, z lekkim mrozem i śnieżno - puchową pierzynką. Taką zimę lubię i uwielbiam fotografować. Jako, że śniegu jeszcze nie ma, na zachętę i z nadzieją na fotogeniczne krajobrazy zamieszczam zimowy widoczek ze stycznia tego roku. Podobną fotografię zamieściłem już parę miesięcy temu na drugim blogu. W jednym z komentarzy ktoś zasugerował, że zdjęcie przypomina fotografie Pawła Pierścińskiego. Bardzo się tym porównaniem ucieszyłem, gdyż dokonania tego fotografa znam i cenię. Nie powiem,  są one dla mnie inspirujące i o tej właśnie inspiracji dziś chciałbym trochę napisać. Jakie to szczęście, że wśród stosu odziedziczonych książek mam trochę fantastycznych albumów z fotografiami, do których wracam z największą przyjemnością. Jest wśród nich „Ziemia kielecka" z 1974r.,  właśnie z fotografiami Pawła Pierścińskiego. Jego pejzaże urzekają. Czarno - białe krajobrazy Gór Świętokrzyskich przypominają raczej grafiki, gdzie obok typowych elementów przyrody jak góry, ważną rolę odgrywają detale: miedza, światło odbijające się na wilgotnej polnej drodze, skiby na zaoranym polu ciągnące się aż po horyzont. Powyższa fotografia jest lepszą lub gorszą próbą naśladowania pana Pierścińskiego.

komentarze (17) | dodaj komentarz

Listopadowe ostatki

poniedziałek, 30 listopada 2009 18:05
Kilka minionych słonecznych, ciepłych dni po części zrekompensowało mi depresyjną październikową i listopadową szarzyznę. Człowiek trochę bardziej optymistycznie popatrzył na świat i nabrał nawet ochoty na spacer - a jakże - po Nałęczowie. Poniżej efekty fotograficzne wspomnianego spaceru. Nie chciałem znów pokazywać listopadowych krajobrazów i zabytków, skupiłem się zatem na detalu, fakturze, barwie, świetle. Jak wyszło? Oceńcie sami. Mam nadzieję, że taka odsłona listopada spodoba się wam. Ostatnie zdjęcie odstaje od reszty, ale zamieszczam je, bo... spodobało mi się bardzo, i tyle. Przyznam się bez bicia, że poczyniłem w tę fotografię ingerencję: zamieniłem na b&w i zwiększyłem kontrasty. Czasem pomajstrować przy zdjęciu to przecież nie grzech. Potraktujmy to jako mały eksperyment. Pozostałe zdjęcia są takie, jak zawsze - bez przeróbek. Pozdrawiam.





























komentarze (15) | dodaj komentarz

Na rowerowym szlaku. Wycieczka trzecia

czwartek, 26 listopada 2009 21:54
Jeszcze do niedawna łudziłem się, ze uda nam się tej jesieni wsiąść na rowery i pomykać po drogach i bezdrożach Płaskowyżu Nałęczowskiego. Minął jednak śnieżno - deszczowy październik, mija depresyjny listopad, dni stają się coraz krótsze i z roweru już chyba w tym roku nici. Trzeba będzie cierpliwie poczekać do wiosny. Można też sięgnąć do fotograficznego archiwum, aby przywołać wspomnienia wakacyjnych wypraw rowerowych. Pokazywałem już tu zdjęcia z wyprawy do Wąwolnicy i Wojciechowa. Dziś czas na kolejną relację. Okolice, które zobaczycie na fotkach poznałem dopiero w tym roku z perspektywy roweru. Wcześniej, przez kilka lat poznawania Nałęczowa zupełnie się w te tereny nie zapuszczałem. Aż dziwne, bo okolice te bliskie, ciekawe i różnorodne pod względem krajobrazowym. Są górki, trochę terenów płaskich, są lasy, łąki, pola, jest dwór z parkiem i stawami. Są też niestety zabudowania dawnego PGR-u w Czesławicach, ale wymieniam je tylko z dokumentacyjnej dokładności. Trasa zaczyna się w Nałęczowie na wzgórzu Jabłuszko i wiedzie asfaltową drogą do Czesławic, gdzie następnie skręcamy w las i jedziemy skrajem doliny rzeki Bochotniczanki aż do Cynkowa. To najciekawszy fragment trasy. Bochotniczanka to jedna z dwóch rzek przepływających przez Nałęczów. Swój początek bierze właśnie na łąkach w okolicy Cynkowa. W samym Cynkowie jest kilka ładnych chałup, są stawy hodowlane i zupełnie blisko fabryka Nałęczowianki. Powspominajmy zatem letnie wojaże...



Początek trasy. Wzgórze Jabłuszko       



Kapliczka przy drodze do Czesławic  



Droga prezentuje się całkiem przyjemnie



Staw w Czesławicach. Parę razy widzieliśmy tu czaple. Ps. Sorry za te druty.



Z drogi asfaltowej skręcamy w las



Okolice Cynkowa



Premiera na blogu. Bociana jeszcze tu nie było



Nie wiem, jak wam, ale brakuje mi takich widoczków



Czasami warto zejść z roweru



Osada Cynków. Koniec wycieczki. Do Nałęczowa niecały kilometr.



komentarze (14) | dodaj komentarz

Przyrodniczo

sobota, 21 listopada 2009 12:16
Kilka ostatnich wpisów miało charakter typowo turystyczny, zatem dziś dla lekkiej odmiany parę fotek przyrodniczych. Motywem przewodnim są owady. Nie wiem, czy pośród traw można coś o tej porze roku spotkać. Obawiam się, że na wyprawę z aparatem na łąkę trzeba poczekać do wiosny. Na szczęście jest fotograficzne archiwum, z którego wygrzebałem trochę zdjęć. Od razu napiszę, że niektóre fotografie wykonałem parę lat temu, gdy zaczynałem przygodę z aparatem, dlatego ich wartość techniczna i artystyczna może być wątpliwa, ale sentymentalna wielka. Nazwy wyszukałem w podręcznym atlasie, który jest moim wiernym towarzyszem spacerów. Zapraszam.   



Karlątek leśny. Przypomina trochę ćmę, ale to jak najbardziej motyl dzienny



Najstarsze zdjęcie w zestawie. Kadr z większej całości. Po lewej stronie był duży, "przepalony" liść.



Żagnica okazała. Na tę dużą ważkę polowałem całe tegoroczne lato



Zdjęcie z 2007 roku. Lubię je, mimo, że pająk wyszedł trochę nieostro.



Jedna z pierwszych udanych fotografii ważki. Lato 2006



Rusałka osetnik.



Grabarz pospolity. Na 100 % nie jestem jednak pewien



Tu wątpliwości nie ma. Rusałka pawik. Zdjęcie z września.



Nie będę ukrywał. Jedno z ciekawszych zdjęć, jakie udało mi się kiedykolwiek zrobić.



Rusałka admirał


komentarze (15) | dodaj komentarz

poniedziałek, 15 marca 2010

Licznik odwiedzin: 82894

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Ulubione strony

Moje zdjęcia na N-G

Mój nowy blog

O moim bloogu

Fotografie powstałe podczas podróży po Polsce oraz krótkich wypadów za miasto. Trochę zabytków, trochę przyrody, może czasem jakiś eksperyment. Zapraszam

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 21.02.2010 16:49:27
  • autor: maksymilian4444
  • treść: Juz sie poprawilam :...

Statystyki

Odwiedziny: 82904
Wpisy
  • liczba: 225
  • komentarze: 3063
Księga gości: 93
Bloog istnieje od: 890 dni